Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Dzisiaj jest: 22 Sierpień 2018        Imieniny obchodzą: Maria, Cezary, Tymoteusz

Aktualności

Z DZIEJÓW PARAFII
Koło Gospodyń w Łazach
Zapraszamy do przeczytania artykułu
Pana Zygmunta Krzystanka
Artykuł ukazał się w Nr 51 (12/2017) NATANAELA, s. 9-10

 

Poznaliśmy działalność Koła Gospodyń w Jerzmanowicach, teraz kolej na zapoznanie się z historią i działalnością Koła Gospodyń w Łazach.
Otóż w Łazach Koło Gospodyń Wiejskich powstało już w 1933 r. z inicjatywy ówczesnej nauczycielki Heleny Lipczyńskiej. 
Po latach niewoli, w czasie rozbiorów i po zakończeniu okropnej I wojny światowej oraz walkach o ustanowienie granic naszego państwa – wreszcie Polacy, w tym mieszkańcy Łaz poczuli się pełnoprawnymi obywatelami. Rozpoczął się rozwój wsi. Zacofanie było likwidowane przez rozwój oświaty, starsi ludzie byli w większości analfabetami. W tym czasie powstało Kółko Rolnicze, Ochotnicza Straż Pożarna i Koło Młodzieży Wiejskiej „Siew”, za sprawą ówczesnego właściciela dworu, światłego człowieka, inż. rolnika, dr praw Marcelego Truszkowskiego. To był okres tworzenia się świadomości obywatelskiej.
Pani nauczycielka Helena Lipczyńska bardzo energicznie działała, skupiając kobiety w Kole Gospodyń, przekazując im swoje umiejętności, m. in. na temat uprawy nowych warzyw, takich jak pomidory, czy ogórki. Wówczas jeszcze często występowało niedożywienie i tzw. „przednówki”. Takie dolegliwości jak „kurza ślepota”, szkorbut, krzywica u dzieci, na skutek niedoboru witaminy A, C, D – nie należały do rzadkości. Wiele osób cierpiało na wole z powodu niedoboru jodu, co dzisiaj jest już niespotykane, ale wówczas nauczycielka uczyła jak temu przeciwdziałać.
Koło działało sprawnie do wybuchu II wojny światowej i wznowiło swą działalność dopiero w 1946 r. pod przewodnictwem Zofii Fitacz. Kolejnymi przewodniczącymi były: Maria Mirek, Maria Walencik, a do r. 1989 Maria Krzystanek.
W tym okresie Koło prowadziło bardzo ożywioną działalność: były organizowane kursy gotowania, pieczenia, haftu. Organizowano szkolenia rolnicze i hodowlane, przy współpracy Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Skale, która dostarczała rasowe cieliczki. Sprowadzano różne gatunki piskląt i odpowiednie pasze do ich szybkiego wzrostu.
Koło otrzymało w 1986 r. od Kółka Rolniczego magiel elektryczny, siewniki i pielniki do buraków, szatkownicę do kapusty, oraz aparat do bielenia obór. Urządzenia te nadal służą mieszkańcom wsi Łazy.
Gminna instruktorka Teresa Szlachta organizowała wiele różnych kursów, m.in. kurs szycia gorsetów krakowskiego stroju. Dzięki temu przez Anielę Mirek, Wiesławę Ferdek i Halinę Krzynówek zostały uszyte i wyhaftowane piękne gorsety. Właśnie te gorsety nadal służą następczyniom tamtych pań.
Koło dysponowało też pewnymi funduszami za korzystanie z magla czy zorganizowania zabawy wiejskiej. Dlatego też Koło ufundowało ornat dla księdza obsługującego nabożeństwa w nowo wybudowanej kaplicy w Łazach.
W 1986 r. do Koła należało 47 pań, które opłaciły składkę członkowską w wysokości 100 za rok. Składki członkowskie były odprowadzane do Gminnego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych w Jerzmanowicach.
Każdego roku przez Koło był wykonywany wieniec na dożynki gminne i prowadzony wykup cegiełek „NA SANATORIUM DLA DZIECI WIEJSKICH W RABCE”.
Koło Gospodyń w Łazach praktycznie przestało działać w 1988 r. i w związku przemianami ustrojowymi nie działało do 2003 r. Dopiero 27 lipca 2003 r. sołtys Łaz, Marek Tucharz, zwołał zebranie wiejskie celem reaktywowania Koła Gospodyń, podobnie jak to uczynił sołtys Jerzmanowic, Piotr Kozera. Na tym zebraniu dotychczasowa przewodnicząca, Maria Krzystanek, ze względu na swój wiek i stan zdrowia, zrzekła się piastowanej funkcji. Postanowiono więc wybrać nowy zarząd w osobach: przewodnicząca – Krystyna Synowska z-ca przewodniczącej – Urszula Szwarc skarbnik – Bożena Chochół sekretarz – Beata Skowrońska Wówczas też zapadła decyzja o udokumentowaniu działalności Koła w formie kroniki. Dotychczasowe informacje pochodzące ze wspomnień oraz zachowane dokumenty i zdjęcia – zostały już umieszczone w tej kronice. Co w tej kronice zapisano przez te kilkanaście lat – dowiemy się już w następnym NATANAELU.
Na zakończenie jeszcze chciałem wyrazić uznanie za wszelką działalność osobom, które angażują w pracę społeczną w różnej postaci jako wolontariusze. Oby jak najwięcej było takich osób, którym będzie się chciało chcieć coś zrobić dla innych, zwłaszcza dla osób potrzebujących pomocy bliźnich.
Również działalność w organizacjach pozarządowych, jak w Kole Gospodyń, w OSP, w orkiestrze, czy w Diakonii Liturgicznej – jest godna pochwały.
Nasz zespół redakcyjny NATANAELA już rozpoczął piąty rok działalności w formie wolontariatu, wydając już pięćdziesiąt numerów gazety. Tu na szczególne wyróżnienie zasługuje działalność Adama Szafrańca, człowieka obdarzonego wieloma talentami, który potrafi się nimi dzielić dla dobra nas wszystkich.
Mamy plany na następną pięćdziesiątkę, ale jak powiedział Woody Allen „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość”. No więc zobaczymy co będzie z naszymi planami, które zależą głównie od Was, szanowni Czytelnicy, bez których istnienie redakcji nie ma uzasadnienia.

di.jpg
dk.jpg
2011 Z DZIEJÓW PARAFII Koło Gospodyń w Łazach Nr 51 (12/2017) NATANAELA, s. 9-10.
Powered by Joomla 1.7 Templates