Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Dzisiaj jest: 22 Sierpień 2018        Imieniny obchodzą: Maria, Cezary, Tymoteusz

Archiwum wiadomości 2011

 

 

zobacz galerię zdjęć

 

 

W piątkowy, jesienny wieczór fascynaci poezji Czesława Miłosza mieli okazję spotkać się w Powiatowej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Jerzmanowicach. Spotkanie odbyło się w ramach Podkrakowskiego Salonu Sztuki. W miły, poetycki nastrój wprowadzili swoim śpiewem przybyłych gości artyści skupieni są wokół Teatru Promocji Poezji w Krakowie - Agnieszka Bubka-Sagan oraz kompozytor i gitarzysta Włodzimierz Mazoń. Za teatralną oprawę wieczoru odpowiedzialny był Szczęsny Wroński – scenarzysta i reżyser spektaklu, który wcielił się w postać Czesława Miłosza i po mistrzowsku interpretował jego utwory. Taka teatralno-muzyczna forma spotkania wszystkim przybyłym uczestnikom bardzo przypadła do gustu. Pięknie zaśpiewane i wyrecytowane wiersze Miłosza, takie jak: "Miłość", "Nadzieja", "Wiara", "Campo di Fiori", "Który skrzywdziłeś" na pewno zapadną słuchaczom na długo w pamięci.

Wiara
Czesław Miłosz

Wiara jest wtedy, kiedy ktoś zobaczy
Listek na wodzie albo kroplę rosy
I wie, że one są - bo są konieczne.
Choćby się oczy zamknęło, marzyło,
Na świecie będzie tylko to, co było,
A liść uniosą dalej wody rzeczne.

Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani
Nogę kamieniem i wie, że kamienie
Są po to, żeby nogi nam raniły.
Patrzcie, jak drzewo rzuca długie cienie,
I nasz, i kwiatów cień pada na ziemię:
Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszystkich miłośników dobrej poezji i muzyki zapraszamy na kolejne spotkania organizowane w ramach Podkrakowskiego Salonu Sztuki.

___________________________________________

Zapraszamy do przeczytania trzeciej części artykułu
Pana Zygmunta Krzystanka

z cyklu Spotkanie z historią Ziemi Krakowskiej - PIECHOTA ŁANOWA [3]

Artykuł ukazał się drukiem w miesięczniku Nowy Przegląd Lokalny - czasopiśmie mieszkańców gminy Wielka Wieś Nr 15 -109, s.14.

W nr.13-107 i 14-108 pisałem już o przyczynach powołania piechoty łanowej, jej zadaniach, umundurowaniu i uzbrojeniu, oraz o wybraniectwie w Bęble. Aby lepiej uzmysłowić szanownym Czytelnikom gdzie zmagali się nasi muszkieterzy w ciągłych wojnach z ówczesnymi naszymi sąsiadami: Szwedami, Moskalami i Turkami załączam mapę Rzeczpospolitej z przełomu XVI i XVII wieku. Szczególnie chciałem zwrócić uwagę na Ziemię Smoleńską i sam Smoleńsk, który od kilkunastu miesięcy jest u nas odmieniany we wszystkich przypadkach tysiące razy, ze względu na katastrofę i tragedię narodową w dniu 10 kwietnia 2010 r.

Smoleńsk należał do Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale w 1514 r. został utracony na rzecz Moskwy. W r. 1609 wojska polskie i litewskie pod dowództwem hetmana polnego, a następnie koronnego Stanisława Żółkiewskiego przystąpiły do jego odzyskania, oczywiście z udziałem piechoty łanowej, której liczebność z Korony wynosiła ok. 2 tys. i z Litwy kilkuset  z dóbr królewskich. Zdobycie twierdzy Smoleńsk, jednej z najpotężniejszych w ówczesnych czasach nie było łatwym zadaniem. Twierdza była opasana murem o wysokości 13 do 19 m. o grubości 6 m., a fundament tego muru miał 4 m. głębokości. Długość muru wynosiła 6,5 km., na którym było 38 baszt o wysokości 21 m. Obrona licząca 20 tys. żołnierzy dysponowała 170 działami. Oblężenie rozpoczęło się 29 września 1609 r. i trwało 20 miesięcy i 11dni, czyli do 13 czerwca  1611 r. Jej odzyskanie nastąpiło po 97 latach panowania moskiewskiego.

Moskwa jednak nie mogła się pogodzić z tą porażką i po 21 latach, w r. 1632 przystąpiła  do oblężenia Smoleńska, które trwało do 26 lutego 1634 r., gdy odsiecz króla Władysława IV okrążyła  armię oblężniczą Szeina zmuszając ją do kapitulacji. Ta Ziemia Smoleńska była przesiąknięta polską krwią już od wieków i współcześnie doszły nowe ofiary.

Tyle na temat naszych dziejów tytułem wstępu do kolejnego wybraniectwa w ówczesnym starostwie ojcowskim i następnego muszkietera ze wsi królewskiej Gotkowice.

Lustracja dóbr królewskich z 1620 r. wykazuje istnienie wybraniectwa w Gotkowicach, nie wymieniając nazwiska posesora łanu. Dopiero w r. 1660 jest wykazany uczciwy Kacper Wawrzyńczyk, który „zawsze wojnę traktował i służył, jako i teraz na miejsce swoje wysłał do obozu pod Malbork”. Posiadał przywilej króla Jana Kaźmierza z 6 lutego 1649 r. potwierdzający prawa do posesji. Natomiast  w dokumencie króla Jana III Sobieskiego z 16 lutego 1676 r. jest stwierdzenie, że wybraniectwo jest „całe spustoszałe” po potopie szwedzkim, ponieważ Gotkowice  szczególnie dotkliwych doznały zniszczeń. Król „mając osobliwy wzgląd na zasługi jakie nam wyświadczyli uczciwi Jan i  Kacper Wawrzyńczykowie, pozwala i dopuszcza, aby mogli prawa swego dożywotniego […] urodzonemu Maciejowi Burskiemu i Teresie małżonkom ustąpić […].

Dokument ten jest konsensusem na na cesje, zapewniając Burskim i ich spadkobiercom użytkowanie łanu, z którego „tylko służbę wojenną” powinni pełnić.

Już po śmierci Macieja Burskiego król Jan III konfirmował przywilejem z 18 marca 1695 r. prawa do wybraniectwa jego synowi Kaźmierzowi z żoną Zuzanną z Niesułowskich.

Natomiast zgodnie konsensusem króla Augusta II z 22 czerwca 1702 r. łan wybraniecki został przejęty przez szlachetnego Gabriela i Katarzynę Słupskich. Według pomiaru posiadali tylko 8 prętów łanowych ziemi i do pełnego nadziału brakowało 4 prętów. Rewizorzy otrzymali od wybrańca kwity z wypraw wojennych  z lat 1690, 1694, 1697, natomiast za lata 1704 do 1710 zobowiązał się uzyskać testimonium – zaświadczenie od rotmistrza..

Następnym posiadaczem tego łanu był Ludwik Duvall, który jednak na mocy konsensusu  króla Augusta III z 12 lutego 1740 r. przekazał je szlachetnemu Jędrzejowi Bieńkowskiemu i Mariannie z Matuszewskich. Następnie wybraniectwo przejął Szymon Słupski, który je sprzedał staroście ojcowskiemu Ignacemu Załuskiemu za 4600 złp., które następnie zostało włączone do folwarku gotkowickiego.

Zachęcam do poznania dalszych dziejów naszej małej ojczyzny w następnym numerze.

Na zakończenie chciałem przypomnieć myśl marszałka Józefa Piłsudskiego:

„Jestem wyznawcą zasady, że ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości”.

Powiatowa i Gminna Biblioteka Publiczna w Jerzmanowicach zaprasza na wystawę fotografii "Magiczne Drzewa"

zobacz galerię

Zaprezentowane na wystawie  zdjęcia pochodzą z I Małopolskiego Konkursu Fotograficznego Leśne Inspiracje zorganizowanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych, Kuratorium Oświaty oraz Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Krakowie. Fotografie wzbudzają zachwyt i podziw dla piękna otaczającej nas wokół przyrody. Wystawa ta, ma na celu skierowanie uwagi na olbrzymi problem niszczenia tego piękna przez m. in. zaśmiecanie lasów.

Ekspozycję można oglądać w Bibliotece w Jerzmanowicach
w miesiącu
wrześniu i październiku 2011 r.
Zapraszamy

di.jpg
dk.jpg
2011 Artykuły 2011.
Powered by Joomla 1.7 Templates